Czarujący trans i muzyczne turbulencje – filozofia muzyki Hanny Kulenty

Data publikacji: 27.11.2018
Autor: Aleksandra Sinikka Karabon
4 minuty

Muzyka jest moim najwygodniejszym językiem, żeby odpowiedzieć, a przynajmniej spróbować odpowiedzieć na kilka, jakże kluczowych egzystencjalnych pytań. – pisze Hanna Kulenty [1]. Słuchaczy chcących poznać ten surrealistyczny, nowoczesny, transowy i czarujący język muzyczny, zapraszamy na koncert w ramach I Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej EUFONIE. Specjalne, premierowe wykonanie DoubleCelloConcerto, który to utwór został skomponowany w tym roku specjalnie dla wiolonczelistów Bartosza Koziaka i Magdaleny Bojanowicz, zabrzmi w Filharmonii Narodowej już 27 listopadaw trakcie koncertu Polsko-ukraińskie inspiracje.

 

[1] Wszystkie cytaty pochodzą z autoreferatu Hanny Kulenty-Majoor pt. Moja filozofia muzyki

Czarujący trans i muzyczne turbulencje – filozofia muzyki Hanny Kulenty
Fot. NCK

Wolność artystyczna, szacunek dla tradycji, ludzka wrażliwość i dystans do rzeczywistości – to cechy, bez których nie powstałaby muzyka Hanny Kulenty – kompozytorki i filozofki muzyki.  Jej wyjątkowe, awangardowe kompozycje przenoszą słuchaczy w inną rzeczywistość. Nie są jednakże oderwane od naszej ludzkiej rzeczywistości emocji. Jak pisze sama autorka : Nie ma muzyki bez emocji, nie ma muzyki bez metafizyki! Jej utwory to istnie metafizyczne przeżycia. Cały warsztat Kulenty opiera się na konkretnych zasadach tworzenia. Poprzez zabawę z formą, kompozytorka z sukcesem wprowadza słuchaczy w muzyczny trans, który wiedzie ich do poznania pozaczasowych doświadczeń. Stan emocjonalny słuchacza po wysłuchaniu mojego utworu, a raczej „przeniesienia się” do innych wymiarów czasu jest dla mnie sprawą nadrzędną.

 

Kup bilety⇒

 

W muzyce, jeżeli nie zostaną uszanowane pewne zależności i warunki, muzyka nie będzie muzyką, tylko zestawem dźwięków bez pokrycia. Zasady muzyki Hanny Kulenty to filozofia łuków polifonicznych, którą opracowała już na studiach. Łuki mogą stanowić nawet kilka komplementarnych utworów jednocześnie, a kompozycję pozostawia autorka niezamkniętą. Jak pisze : Typowa przewidywalność formy nie istnieje w mojej muzyce, ale przewidywalność w sensie dążenia do katharsis – jak najbardziej. To muzyczne katharsis przeżyć będziemy mogli wszyscy już we wtorkowy wieczór w Filharmonii.

A czemu w ogóle zajmować się muzyką? Kompozytorka odpowiada wprost : bo muzyka jest dla mnie najlepszą, najszybszą, najbardziej abstrakcyjną, zmysłową i duchową formą wypowiedzi. Trudno nie dać się przekonać! Dajmy się porwać temu transowi i zawierzmy Hannie Kulenty. Bo, jak pisze to ja jestem pierwszym słuchaczem i to ja najlepiej wiem, że jeżeli mój organizm wytrzyma taki rodzaj napięcia, który powoli mi wejść w trans i odczuć inne wymiary czasu, to ludzie też to poczują. Muzyka prezentowana na tym koncercie bez wątpienia zahipnotyzuje słuchaczy.

Filozofia i muzyka w twórczości Hanny Kulenty są ze sobą połączone nierozerwalnie, gdyż, jak pisze sama autorka DoubleCelloConcerto : moja estetyka, a więc i warsztat są wypadkową mojej filozofii, a nie odwrotnie.

 

Dołącz do wydarzenia na Facebook'u

 

Chętnych na cieszenie się tą jedyną w swoim rodzaju twórczością nie brakuje, jednakże została jeszcze niewielka pula biletów.

Najlepiej koncert zareklamuje oczywiście sama kompozytorka, która pisze, że turbulencje muzyczne to najlepsze określenie mojej muzyki.

Odlatujemy już 27 listopada o 19:30 i serdecznie zapraszamy Państwa na pokład !

Bilety dostępne na : https://www.bilety24.pl/koncert/filharmonia-lwowska--44340